Sławosz Uznański-Wiśniewski, drugi Polak w kosmosie, śpi w czasie swojej misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej… w module Columbus, europejskiej części ISS. 💤
– ciało po prostu unosi się. Aby nie dryfować, śpiwór jest przymocowany do ściany lub stropu modułu. Ręce i nogi trzeba odpowiednio ułożyć, żeby sen nie zmienił się w tumbling nocą, a głowa czasem bez podparcia – trzeba się do tego przyzwyczaić.
2. Zalety i wady snu w kosmosie Plusy: brak nacisku karku, brak drętwienia nóg, często pierwszy raz astronauci mówią o „najlepszym śnie w życiu” Minusy: na początku ciała reagują na brak grawitacji: „zombie-ramiona”, unosząca się głowa, możliwe uczucie „pełnej głowy” – czyli efekt płynów przesuwających się w stronę głowy (tzw. „pupa-syndrom”).To jednak ustępuje po kilku dniach.
3. Lokalizacja – moduł Columbus Columbus ma dobrą izolację akustyczną, więc Sławosz odcięty jest od hałasu wentylatorów i eksperymentalnego sprzętu. Dodatkowo ma łatwy kontakt z zespołem ESA, co jest dużym plusem . Okazuje się zatem, że spanie w kosmosie to nie tylko fascynujące wyzwanie – ale i nietypowy luksus.